Dwa kolorowe siedliska nad samym jeziorem, wśród dzikich łąk, na skraju Puszczy Boreckiej. Raj dla miłośników przyrody i przedmiotów z duszą. Galeria Wiejska z rękodziełem ze starego drewna i ceramiką, od wiosny do jesieni warsztaty ceramiczne.
Zobacz ostatniego niusa

8-15 października 2014

Tydzień w Prowansji

No dobrze. W końcu trzeba napisać o Prowansji. Ale taka dawka piękna musiała się uleżeć. No i te ponad 4 i pół tysiąca zdjęć! Przedrzeć się przez to…To niewiarygodne, że na jednym obszarze Ziemi zgromadziło się tyle nieziemskich miasteczek. I tyle widoków. Ludzie w Polsce jeżdżą do Kazimierza nad Wisłą i się zachwycają, a tam takie Kazimierze dużo piękniejsze co kilka kilometrów. Jak to powiedział Robert wczoraj komuś przez telefon, wycieczka była powalająca. Także w dosłownym znaczeniu. Nogi weszły nam w tyłki, plan był tak napięty, że do najbliższych miejsca zamieszkania miasteczek nie dotarliśmy (no bo tak blisko, to przy okazji zwiedzimy) lub zwiedzane były po nocy. Bez Borysa nigdy nie zobaczylibyśmy tyle w tak krótkim czasie, nie zobaczylibyśmy też miejsc niezdeptanych przez turystów, pomijanych nie wiadomo czemu w przewodnikach. No i byśmy głównie błądzili po tych francuskich rondach z sześcioma zjazdami, oznaczonych dla „myślących inaczej”. Nie mogliśmy też wybrać lepszej pory na wyjazd do Prowansji! Połowa października – tłumy rozrzedzone i tylko przy największych atrakcjach, ciepło w sam raz a woda w morzu o temperaturze wyższej niż w Głębokim w lipcu! No i o ile milej mieszkać na typowo prowansalskiej starówce ze swoją rodziną i kotami, a nie w jakim turystycznym przytułku;)

...


Czytaj dalej